Część z moich bliskich i znajomych dobrze wie, mam słabość do cegieł - zarówno do tych prawdziwych jak i do samego kształtu. Nic więc dziwnego, że w naszym domu pojawiły się one w kilku wariantach :)
Pierwszym - od dawna czekającym na realizację pomysłem były płytki łazienkowe w kształcie cegiełek. Chciałam łazienkę w lekkim klimacie retro - te fazowane pod lużne płytki przypominające kaflowy piec były idealne :)
Siłą rozpędu dolna łazienka również dostała swoje "cegiełki"
pod prysznicem - płaskie, gładkie cegiełki
w części z WC i przy umywalce - małe kwadraty 10x10 - również ułożone "na cegiełkę"
tylko w kuchni pozostawiłam tradycyjny układ płytek ;)
a na deser - płytka cegiełkowa imitująca prawdziwą cegłę - w saloniku we wnęce z "kozą"
oprócz cegiełek mam jeszcze jedną wnętrzarską ( a nwet pozawnętrzarską ) słabość - kolorystyczną :) Własciwie to więcej by się znalazło tych moich słabości - zapewne nieraz pojawią się na blogu .
miłego wieczoru :)
K.













